Strona:Ulicą i drogą.djvu/060

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PAMIĘTASZ?


 
Pamiętasz — jak raz pachniały kasztany,
Jak bez szeleścił, kwieciem obsypany?
Jak noc, odziana szatą tajemniczą,
Przeciągłą pieśnią dzwoniła słowiczą?
 
Pamiętasz — jak tam — w uśpionej alei —
Słyszałaś słowa stęsknionej nadziei,
Słyszałaś mojej miłości wyznania
I czułaś smutek, co duszę osłania?

Pamiętasz ławkę koło cichej ścieżki?
Pamiętasz nasze przekory i śmieszki?
Gdzież ta rozmowa — to smutna, to pusta? —
Co o niej mogą powiedzieć — twe usta —?
 
1918