Strona:Trybuna (1906) nr 3.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Wichrowe loty!...
W hejnał się życia nad światem rozdźwięcza
Wróżebny klangor przewodnich żórawi,
A ptak się każdy w krwi serdecznej pławi
I śni — konając — sen Wolności złoty...

Śród pyłu obcych dróg...

Upracowane,
Bez miary, liczby, zastępy, szeregi...
To morze wieczne opuściło brzegi
I na opoki ludów rzuca pianę
Dusz, które niesie odrodzenia burza!

Śród pyłu obcych dróg... męczeńska róża...

Po polach błądzą duchy łez
I śmierci plony garną...

Przedzachodowa pora cicha...
Pali się zorza krwawa,
Sunie kurzawy słup nad łany,
Wznosi się, rośnie, stawa...

Żałobnie wiatr po kępach wzdycha,
Spłynęła krwią kurzawa...
Widm płynie orszak zapomniany...
— Z męczeńską legli chwałą —

Tumanem wstaje pył na roli —
Worane w ziemię ciało...
Snuje się przędza szarej doli...
Minęło... uleciało...

Po polach błądzą duchy łez
I śmierci plony garną...

Krwią się na niebie zorza pali.
wicher po łozach jęczy, łka —
Płyną z kurzawą chrzęsty stali,
Piosenka dziwna płynie, drga...