Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/355

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


w pomoc przyszło też rzemiosło wojenne, wiedział, że demokracya, jeśli tylko chce choć trochę być prawdziwą, nie powinna popaść w anarchię: anarchii ten człowiek nienawidził z całego serca. Podczas sławnego dwudziestego czerwca (1792) Bourrienne siedział z nim w kawiarni, podczas gdy tłumy pospólstwa przewalały się mimo: Napoleon wyraża wnet pogardę najgłębszą dla władz, które nie stłumią tych zbiegowisk. Dziesiątego sierpnia stawi on sobie ze zdziwieniem pytanie: czemu nie znalazł się nikt, który objąłby dowództwo Szwajcarów; wówczas ci ostatni zwyciężyliby niechybnie. Taka wiara w demokracyę, a zarazem nienawiść anarchii — to właśnie podtrzymywało Napoleona w ciągu całego jego wielkiego dzieła. Można byłoby powiedzieć, że przez wszystkie świetne kampanie włoskie aż do pokoju w Leoben — natchnienie jego tworzyło: „tryumf rewolucyi francuzkiej; stwierdzenie jej przeciw cieniom austryackim, nazywającym ją cieniem!“ Ale jednocześnie czuje on i ma prawo czuć, jaką konieczność stanowi silna władza, jak rewolucya nie zdoła zakwitnąć lub trwać nadal bez takiej władzy. Okiełznać tę wielką rewolucyę francuzką, pożerającą wszystko i siebie samę, i ujarzmić ją tak, aby zamiar jej wewnętrzny ku dobremu końcowi doprowadzić, aby mogła się ona uorganizować i stać zdolną do istnienia wśród innych organizmów i rzeczy sformułowanych, nie jako samo tylko spustoszenie i zniszczenie, — czyż nie ku temu do pewnego stopnia zdążał on, jako do prawdziwego celu swego życia, i, co więcej, czego zdołał dokonać w rzeczy samej? Aż do osiągnięcia tego celu tryumfował, odnosił tryumf po tryumfie, pod Wagram, pod Auster-