Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/333

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Teraz znów, jako przeciwwagę tej teoryi milczenia, pozwólcie mi powiedzieć, że dwa istnieją rodzaje ambicyi: jeden najzupełniej zasługujący na nagrodę, drugi zaś godny uznania i nieunikniony. Przyroda zapobiegła temu, by wielki milczący Samuel nie milczał zbyt długo. Żądzę samolubną błyszczenia ponad innymi należy uważać za coś zupełnie nędznego i opłakanego. „Szukasz wielkości, — nie szukaj jej:“ ogromna w tem prawda. A jednak, powiadam, w człowieku każdym tkwi niczem niestłumiona dążność do rozprostowania się w całą wielkość, do jakiej natura go stworzyła, — do wyrażenia nazewnątrz tego, co natura w niego włożyła. Sprawiedliwe to, właściwe, nieuniknione, co więcej zaś, w tem leży obowiązek i nawet streszczenie wszystkich obowiązków człowieka. Znaczenie życia na tej ziemi można określić w sposób następujący: rozwinąć swoje ja, dokonać tego, do czego się jest zdolnym. Konieczne to dla każdej istoty ludzkiej, pierwsze prawo naszego istnienia. Coleridge czyni doskonałą uwagę, iż dziecko uczy się mówić dlatego, że odczuwa tę konieczność. — Oto nasze wymaganie: by rozstrzygnąć, czy pewna ambicya jest zła lub dobra, należy mieć na względzie nie samo tylko pożądanie pewnego stanowiska; chodzi tu o to, czy człowiek jest dla niego odpowiednim. Być może, iż miejsce to było jego, być może miał on prawo przyrodzone, a nawet obowiązek poszukiwania go! W jakiż sposób zdołalibyśmy potępić ambicyę Mirabeau, chcącego zostać pierwszym ministrem, kiedy był on jedynym we Francyi człowiekiem, który umiał zrobić na tem stanowisku coś dobrego? Bardziej pełny nadziei, nie odczułby on może tak jasno, co uczynić