Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/293

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Niestety! wiemy bardzo dobrze, że ideału nigdy w praktykę wcielić całkowicie nie można. Ideał musi zawsze i koniecznie bardzo być od nas dalekim — i ze szczerą wdzięcznością zadowolnimy się pod tym względem jakiemś przybliżeniem znośnem! Niech nikt, jak powiada Szyller, zbyt łzawo „nie mierzy skalą doskonałości nędznego rzeczywistości wytworu“ na tym naszym nędznym padole. Takiego nie uznalibyśmy za nie w świecie za człowieka mądrego i widzielibyśmy w nim człowieka chorobliwego, niezadowolonego, głupiego. Z drugiej jednak strony, nigdy zapominać nie należy o tem, iż ideał istnieje rzeczywiście, — że wszystko, co się ku niemu nie zbliża, dąży ku ruinie nieuniknionej! Niechybnie!... Żaden murarz nie buduje muru doskonale, matematycznie prostopadłego — jest to bowiem niemożliwe; wystarcza mu pewien stopień prostopadłości i, jako dobry robotnik, zmuszony skończyć wreszcie ze swą robotą, na tem on poprzestaje. Jednakże murarz, co oddala się zanadto od linii prostopadłej, szczególnie jeśli zupełnie precz odrzuci daleko gruntwagę i śródwagę, i zacznie układać niedbale cegłę na cegłę, jak mu się one trafiają do ręki, — murarz taki na złej, jak myślę, znajduje się drodze! Zapomniał się on ale prawo ciężkości nie zapomina — o, nie! — działać, i mur wraz z murarzem muszą runąć chaotycznie w gruzy!
Jest to historja wszystkich buntów, rewolucyj francuzkich, wybuchów społecznych w czasach starolub nowożytnych. Postawiliście na czele spraw człowieka zbyt nieudolnego! zanadto ogołoconego z szlachetności, męztwa, zbyt zarozumiałego. Zapomnieliście o istnieniu zasady, czy też konieczności przyro-