Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/294

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


dzonej, wymagającej, aby tam osadzono człowieka zdolnego. Cegła musi się układać na cegłę, jak jej będzie pozwolono i jak będzie można. Do nieudolnej instytucyi zdolności, szarlatana jednem słowem, musi się dopasowywać szarlatan we wszelkich rodzajach zarządów rzeczy ludzkich, które też z tego powodu nie będąc wcale zarządzane, fermentują w masach niezmiernych upadku, biedy i nędzy: co do strony zewnętrznej i wewnętrznej, w dziedzinach duchowej i materyalnej, miliony nędzne dłoń wyciągają po pokarm im przynależny i nie otrzymują go „Prawo ciężkości“ działa, żadne z praw natury oddziałać nie zapomni. Owe miliony nędzne wybuchają w sankiulotyzmie, lub innem jakiem szaleństwie: mur wraz z murarzem leżą w chaosie fatalnym ruiny!

· · · · · · · · · · · · · · · · · · · ·

Fałszem jest bezwzględnym to, czego nauczał nas ostatni wiek sceptyczny, iż świat jest maszyną parową. Jest Bóg w tym świecie — i sankcya boża, lub, w razie przeciwnym, pogwałcenie tej sankcyi, czuwa z głębi wszelkiego rządu, wszelkiego posłuszeństwa, wszystkich aktów moralnych człowieka. Niema wśród ludzi czynu moralniejszego nad rząd i posłuszeństwo. Biada temu, kto wymaga posłuszeństwa, skoro mu nie przynależy; biada temu, kto go odmawia, kiedy jest przynależne! Prawo boże tkwi w tem, powiadam, jakbądźkolwiek stanowią o tem prawa pergaminowe: prawo boże, lub też bezprawie szatańskie, czuwa w treści wszelkiej pretensyi do prawa, jakie jeden człowiek nad drugim sobie rości.
Rozmyślanie nad tem nikomu z nas szkody przynieść nie może, rzecz to bowiem tycząca się nas we