Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/212

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


wzruszających nad te łagodne powiewy uczucia — łagodne, niby dziecięce lub macierzyńskie — w tem dzikiem, wielkiem sercu Lutra. Jakie one szlachetne te powiewy i bez zmazy hipokryzyi, jakie poufałe i pierwotne co do formy, a czyste jak woda źródlana, ze skały bijąca. Czemże było w rzeczy samej to usposobienie rozpaczliwe jego młodości; czem były myśli jego o potępieniu, jak nie owocem wzniosłej i medytacyjnej szlachetności uczuć, uczuć zbyt czułych i delikatnych? Zwykły to los ludzi takich, jak poeta Cowper. Spostrzegaczowi powierzchownemu Luter mógłby się wydać człowiekiem bojaźliwym, słabym, odznaczał się on bowiem głównie żywą, drżącą czułością. Szlachetne to męztwo, rodzące się w takiem sercu, które, raz popchnięte do wyzwania, rozpłomienia się ogniem niebiańskim.
W „Rozmowach przy stole“ Lutra, księdze pośmiertnej, zawierającej w sobie anekdoty i zdania, zebrane przez przyjaciół, w tej najbardziej dziś zajmującej ze wszystkich tyczących się Lutra ksiąg — znajdujemy wiele pięknych a nieświadomych objawień o człowieku tym i jego charakterze. Postawa jego przy posłaniu śmiertelnem małej córeczki, taka nieruchoma, taka wielka i pełna miłości — należy do zjawisk najbardziej wzruszających. Zrezygnował się on na śmierć małej Magdaleny, pragnąłby jednak niewypowiedzianie, by ona mogła żyć — i myślą przerażoną towarzyszy małej tej duszyczce przez królestwa nieznane. Tak, myślą przerażoną, dobrze sercem odczutą, jak łatwo widzieć, i szczerą, — albowiem czuje on, pomimo wszystkie nasze wyznania wiary i dogmaty, jaką nicością jest to, co wiemy, lub wiedzieć