Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/190

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


przenikliwością — i tak zawsze wierzył; człowiek zaś fałszywy stara się tylko uwierzyć, że wierzy. Protestantyzm powiedział ostatniemu: „Biada!“ — a pierwszemu: „Doskonale!“ W gruncie rzeczy nie było to wcale słowo nowe, był to tylko zwrot ku wszystkim takim słowom, kiedykolwiek dawniej wypowiedzianym. Bądźcie prości, bądźcie szczerzy: takie oto znaczenie tego wszystkiego. Mahomet wierzył całym swym umysłem, Odyn — też, jak i wszyscy prawdziwi sektatorowie odynizmu. Oni to własnym sądem osobistym tak „osądzili.“
A teraz odważę się na następujący pogląd: korzystanie prawe z sądu osobistego nie kończy się w żadnym razie niechybnie niezależnością egoistyczną, odosobnieniem, lecz prędzej zupełnem ich przeciwstawieniem. Nie badanie sumienne wytwarza anarchię, lecz błąd, nieszczerość, pół-wiara i nieprawda Człowiek protestujący przeciw błędowi znajduje się na drodze ku połączeniu się ze wszystkimi ludźmi, którzy wierzą w prawdę. Łączność pomiędzy ludźmi, którzy wierzą tylko w „powiadają,“ nie zdoła istnieć zupełnie. Serce każdego takiego martwem jest i brak mu wszelkiej mocy sympatyzowania nawet z rzeczami — inaczej bowiem w nie by wierzył, nie zaś w „powiadają.“ Żadnej sympatyi nawet dla rzeczy, tem więc mniej dla podobnych sobie ludzi! Nie może się on łączyć z ludźmi, jest człowiekiem anarchicznym. Jedność może być tylko w świecie ludzi szczerych, i tam, po pewnym czasie, jest ona pewną.
Proszę się przyjrzeć następującej rzeczy, zbyt często w sporze tym pozostawianej na stronie, lub, lepiej powiedzieć; całkowicie z oczu straconej: nie jest