Strona:Teofil Lenartowicz - Nowa lirenka.djvu/90

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Sito po ziemi puste się toczy,
A łza sieroca opływa oczy.

Jeszcze się taka łza nie stoczyła,
Coby przed Bogiem ukryta była.

Zobaczył Pan Bóg żałość niewieścią,
I zmiłowany nad jéj boleścią,
Sam Stwórca świata z górnego nieba
Idzie porobić wszystko jak trzeba.

Jeden cherubin, jeden aniołek,
Niósł tylko szaty jego podołek,
Jeden pod Pańskim płynął rękawem
I jeden wiewał skrzydłem jaskrawém.


∗                    ∗

Gdy Stwórca świata stanął za płotem
I wyciął w ścianę toporkiem złotym,
Aż tu, buch! słońce okienkiem wpada,
Z obrazka Święty na ścianie gada.