Strona:Teofil Lenartowicz - Nowa lirenka.djvu/192

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 176 —

Co jak przeczyste białe lilje,
Oczyma niebo niebieskie pije;
Tak że się od niéj rozchodzi blask
Jako po nocy burzliwéj brzask,
Z ciągnie wam niebo późniéj czy wcześniéj:
A noszą miano jednakie..... pieśni.
I potem z Królem skąd wyszli wrócił
A Król już odtąd nic się nie smucił,
Lecz się bez żalu położył w grobie
I miecz pochować kazał przy sobie
I siwobrody przez długie dni
Okryty zbroją spokojnie śpi.

Teofil Lenartowicz - Nowa lirenka p176.png