Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/504

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.






BAŚŃ
O ZŁOTYM KOGUTKU
Z PUSZKINA.

W trzydziewiątém wschodniém państwie,
W trzydziesiątém gdzieś sułtaństwie,
Żył był sobie Sułtan Dadom.
Straszny kłótnik! ni sąsiadom,
Ni poddanym, ni w swym domu,
Nigdy, nigdzie i nikomu,
Nie dał chwili żyć spokojnie.
Albo wojnę wiódł po wojnie,
Albo lud ciemiężył w kraju,
Lub w Dywanie i w Seraju,
Żartem, śmiechem, różną próbą.
Kłócił, jątrzył miedzy sobą