Strona:Swetoniusz - Żywot Nerona (tłum. Ejsmond).djvu/56

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


do nóg Galbie, czy pojawić się na trybunie w szacie żałobnej i błagać o przebaczenie dawnych zbrodni. Gdyby zaś nie chciano mu zostawić władzy Cezara, prosić będzie o rządy nad Egiptem. Znaleziono w jego papierach opracowaną na ten temat mowę.
Ale odradzano mu to, twierdząc, że zostanie rozszarpany przez tłum, nim zdoła przybyć na plac publiczny.
Odłożył więc do następnego dnia powzięcie postanowienia. Obudziwszy się jednak o północy zauważył, iż straż opuściła go. Zerwał się z łoża i posłał kolejno do wszystkich swoich przyjaciół. Nie otrzymawszy jednak ani słowa odpowiedzi, udał się do nich osobiście. Wszystkie drzwi zastał zamknięte. Nikt go nie wpuścił.
Wrócił do siebie. Warty pouciekały, zrabowawszy przedtem wszystko, nawet złotą puszkę z trucizną. Prosił, by mu przysłano gladjatora Spicillusa lub kogokolwiek innego, aby go zarżnął.
Nie znalazłszy nikogo, zawołał: „Nie mam więc ani przyjaciół — ani wrogów“. I wybiegł rzucić się do Tybru.
Zatrzymał się jednak i postanowił szukać gdzieś ucieczki. Wyzwoleniec Phaon prosił go, by udał się do jego willi między