Strona:Swetoniusz - Żywot Nerona (tłum. Ejsmond).djvu/47

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pożar trwał 6 dni i 7 nocy. Lud podczas tego krył się w grobowcach.
Poza nieskończoną ilością domów prywatnych, ogień zniszczył wiele pałaców dawnych wodzów rzymskich, które zdobne były w trofea, zdobyte na nieprzyjaciołach, świątynie zbudowane jeszcze za czasów królów rzymskich lub podczas wojen Gallijskich i Punickich, wreszcie wszystkie najwspanialsze pomniki z czasów Rzeczypospolitej.
Neron patrzał na to widowisko z wysokości wieży Mecenasa, zachwycony pięknością ognia, opiewając w stroju komedjanta pożar Troi.
Obiecał przynajmniej, iż pozwoli czynić poszukiwania w pogorzelisku. Ale pragnąc wzbogacić się ogólnemi klęskami, zabronił zbliżać się do zgliszcz. Otrzymał i wymógł kontrybucję za naprawę miasta. Zrujnował w tym celu naród i prowincje.
XXXIX. Do nieszczęść i poniżeń, które cierpieć trzeba było pod rządami takiego władcy — dołączyły się jeszcze i inne klęski: zaraza, która jesienią wytępiła 30 tysięcy ludzi, krwawa porażka w Anglji, po której nastąpiło zdobycie i ograbienie dwóch najznaczniejszych fortec; pogrom haniebny