Strona:Swetoniusz - Żywot Nerona (tłum. Ejsmond).djvu/29

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


swój posążek w stroju artysty muzyka. Wybito równocześnie monetę na której wyobrażony był w podobnym stroju...
Tak był daleko od zaniechania swoich upodobań, iż aby zachować głos, do żołnierzy swoich przemawiał za pośrednictwem oficera służbowego.
Cokolwiek robił, zawsze miał przy sobie swego nauczyciela śpiewu, który zwracał mu uwagę na oszczędzanie płuc oraz na zasłanianie ust chusteczką.
Nienawiść swoją lub przyjaźń kierował wyłącznie ilością pochwał i uwielbieniem dla jego talentu.
XXVI. Najpierw stopniowo tylko i z ostrożnością pogrążał się w odmęcie nierządu, rozpusty, zbytku, skąpstwa i okrucieństwa.
Ale choć usprawiedliwiano wady te młodością Cezara, nikt nie wątpił, że pochodzą raczej z charakteru jego niż z wieku.
O zmroku zasłaniał twarz kapturem i biegał po spelunkach i rozdrożach, narażając osobę swoją na różne niebezpieczeństwa. Rzucał się na przechodniów, ranił ich w razie stawiania oporu. Rozbijał i rabował małe sklepiki ubogich ludzi. Zdobycz z rabunku rozprzedawał u siebie. W utarczkach