Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/89

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


APOSTROFA

O, Panie, zatajony postaciami trzema,
Który trwasz wiekuiście, choć może Cię niema,
Wielokształtny w obłokach i płynący w chmurach,
Panie Boże, zamknięty w niebosiężnych górach —

Pochyl dłoniom jabłonie, które się rumienią,
Ulżyj grzbietom schylonym straszny ciężar świata,
O, spójrz na pozłacanych płodnym schyłkiem lata,
I nabożnie milczących przed jasną jesienią;

Daj ustom ciało Twoje: czarny kawał chleba,
Niech krzyknie w ciemnem ciele Twoja dusza niema —
Zanim Ciebie stworzymy: kształt najwyższy nieba,
Zamknij oczy, widzące rzeczy, których niema.