Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/45

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Szewcy, zapoceni rzemieślnicy,
W niedzielnej kolorowej kokardzie,
O, wy jesteście warci
Tej świątecznej, niebieskiej i wielkiej pętlicy!

W naszych szafach nieprzewietrzanych, dusznych,
Śmierdzące naftaliną mrą w mrokach bezdusznych,
Złą ciszą przesycone, krawaty mściwe wiszą,
Szmernie, jak szczury, szeleszczą i lekko się kołyszą.

Na, krochmalonym gorsie sinej frakowej koszuli,
W białym krawacie bies się zaczaił i skulił.

Wdzięczy się w czarnej poważnej kokardce,
W której do anemicznych dziewcząt lubieżni chodzą starce.