Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/40

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Plusk wody z wszystkich kranów
Mistyczny, jak krew,
I mglisty strach w każde rano,
Sięgający trzew.

O ciągle jest, co było wprzód,
Zamknięte w mętny kryształ dni,
Żółty pas światła z poza półdomkniętych drzwi,
I żółty wrzód,
Co wzbiera tajemnicą krwi.

Nie zdławić drżenia ręki, co podnosi szklankę
Złocistej herbaty
I drżenia, aby kochankę
Nie zadławiły w szafie drzemiące krawaty.