Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


CYRK PCHEŁ

W ostry otwór z okrzykiem wpadające wagony!
W podziemia czarodziejskie, w samo serce ruin!
Kołysane, jak się kołysze na wielbłądzie beduin,
Jak on, chcące ulecieć, otworzywszy białe skrzydła, w zachód czerwony.

Wróżbitki, próżno skrzeczące, wielkookie papugi,
W takt katarynek tańczące smagłe straszne ludy,
Chłodny labirynt luster, szyderczy i długi,
O, zapocone tancbudy.

Jak kółka uwięzione w zamkniętym zegarku,
Księżyce sztuczne z szumem zataczają koło,
Podniebny młyn djabelski wiruje wokoło
I znów na plac opada w dziwnym Luna-Parku.