Strona:Stefan Napierski-Ziemia, siostra daleka.djvu/76

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


jak ptaki, wzbijać się nad mroczne knieje,
dziobiąc się: wielkim i otwartym krzykiem.

Wśród niezabudek śpimy, nad strumykiem.




70