Strona:Stefan Napierski-Ziemia, siostra daleka.djvu/62

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na scenie świata, tam na wysokości
To było wszystkiem? Nieznana melodjo!
Rzeźbisz nas rylcem w kontur czysty; słuchaj:
Ptak kwili nocny. Jak trudno umierać.