Strona:Stefan Napierski-Ziemia, siostra daleka.djvu/58

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


a serce me kruche się zwija,
jak wiór,
dotknięty płomieniem!
W tę noc i cóż zostaje? — prócz
tej rady nieodwołalnej:
«Ofeljo, idź do klasztoru!»