Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/280

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I bas — dębowy
Baryton — od gór
I koźląt w kruchcie ministrancki chór

A godność? Ona
To obłokom czarnym
Rozstawia gromy na skostniałym globie

I wszystko mój Boże
Lecz nie kozłem ofiarnym —

Tego mój Boże
Nie pokaż po sobie