Strona:Stanisław Grochowiak - Ballada rycerska.djvu/14

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    BUDOWA

    Nikowi Rostworowskiemu


    Tam gdzie się kurzy na czerwono
    W zielonej bluzie gdzie różowe
    Wierzchołki piersi — góry złote
    Gdzie granatowa zwisa morwa
    Tam gdzie owoce w słonym pocie
    Obmyte — w usta na pospiesznie
    Dziewczyna zrywa tam gdzie obłok
    Biały jak łabędź nad cegłami
    I śpiew jest lekki tam gdzie pociąg
    Sycząc jak czajnik na kółeczkach
    Dymkiem zagrywa tam gdzie koty
    rodzą tuziny palą fajki
    I słodko chłepcą rosę z trawy
    Tam idzie chłopak z chustą w groszki
    A w chustce niesie ser i chleb
    Tudzież zalane w sztok piccolo
    Za dużo piło ostrej śliny