Strona:Sinobrody.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   8   —

brodą pokochać w żaden sposób nie mogła.
Sinobrodemu wkońcu wszystko było jedno, która z sióstr stałaby się jego żoną, zrezygnował z wyboru, chciał tylko mieć jedną z nich u siebie i obsypać dobrodziejstwami i bogactwem.
Siostry jednak uparły się i ani jedna ani druga nie mogły się odważyć na to małżeństwo.
Przestraszała ich również i ta wątpliwość, co stało się z poprzedniemi żonami Sinobrodego.
Miał ich bowiem już kilka, a o żadnej nie wiadomo, gdzie zginęła i jaki ją los spotkał.
Ale Sinobrody był mądry doświadczeniem życiowem i wiedział czem zjednać sobie którą z sióstr.
Zaprosił więc dużo swoich znajomych na dni kilka i między nimi była wspomniana przez nas matka z córkami.