Strona:Sinobrody.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   9   —

Przez całe ośm dni odbywały się wciąż zabawy z tańcami, wycieczki i przeróżnego rodzaju rozrywki. Coraz wspanialej i bogaciej występował Sinobrody, chcąc olśnić swojemi skarbami i dopiął swego celu.
Jego wielka uprzejmość, okazywane ubogim miłosierdzie i niezwykły przepych w przyjęciach zmieniły wkrótce złe przekonania na dobre.
Obie siostry przyznały, że Sinobrody nie jest tak złym, jak się im zdawało, że żony zapewne nie zginęły z jego ręki jak powszechnie mniemano, lecz że uciekły może z tęsknoty do swojego kraju, lub sam je Sinobrody odesłał.
Zwierzyły się z tej zmiany jaka u nich zaszła swej matce, a ta pośpieszyła powiadomić o tem Sinobrodego.
Ucieszył się z tego bardzo i wkrótce Fatyma została jego żoną i zamieszkała