Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/082

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Uchyl się za ten obłok: blask śpiącemu szkodzi.
Jabym zasłonił, ale tknąć mi się nie godzi.
I ty się nie przebiegaj, jaszczurko zielona,
Bo cię prędko dosięże maczuga toczona.

Lekko, owieczki moje, lekko następujcie:
75

Śpi tu piękna Neera, spania jej nie psujcie.

Muchy, bezecne muchy! siła[1] dodziewacie[2]:
Łaję wam, i zajrzę wam: więtszą wolność macie.
Niżli ja. Na co się was tak wiele zleciało?

Abo wam miło kąsać białe, miękkie cialo?
80

I ciebie tu, komorku[3], zła śmierć posadziła!
Ukąsiłeś, że przez sen wargami ruszyła.
Lekko, owieczki moje, lekko następujcie:
Śpi tu piękna Neera, spania jej nie psujcie.

Śnie! jedni cię do śmierci czarnej przyrownają,
85

Drudzy mistrzem przyszłego życia nazywają;
Ja wieszczym, ja prorokiem: dziś mi się przyśniła
Neera, że w kościele ze mną wespoł była.
Była matka, i babka, i sąsiad niemało.

Po chwale bożej już się to w południe działo.
90

Kapłan stał przy ołtarzu, myśmy też tam stali,
Kapłan mowił, a myśmy jego słow słuchali.
Wiązał stułą, wzajemne rozdawał pierścienie.
Boże, niech się nade mną kona[4] twe przejrzenie[5]!

Lekko, owieczki moje, lekko następujcie:
95

Śpi tu piękna Neera, spania jej nie psujcie.

Na co mi ociec zbioru tak wiele zostawił?
Na co dom tak budowny i folwark postawił?

  1. siła — wiele
  2. dodziewać — dokuczać
  3. komorek — komar
  4. konać się — dokonać się
  5. przejrzenie — wyrok