Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/052

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DAPHNIS.

Trudno co czynić, kiedy umysł rozerwany.


DZIEWKA.

Wżdyć nam jeszcze oświtnie[1] jutro dzień zarany[2].


DAPHNIS.

Tu li jutro pożeniesz[3], czy na inszą stronę?


DZIEWKA.

Gdzie ty będziesz pasł, tam i ja swoje przyżonę[4].


DAPHNIS.
Daj że mi na dobrą noc pięknie się obłapić.
105


DZIEWKA.

Nie baw mię, słońce siada, trzeba mi się kwapić.


DAPHNIS.

Naści ten pierścioneczek, upominek mały.


DZIEWKA.

Jutro się tu, dalibog, zabawim dzień cały.


DAPHNIS.

Dajże mi ten wianeczek przewiędły na poły.


DZIEWKA.
Wianek przewiędły, i ktoś nie barzo wesoły.
110


DAPHNIS.

Odchodzisz, me kochanie, a mnie tu zostawiasz?


DZIEWKA.

Puść mi rękę, prożno mię na ten czas zabawiasz.


DAPHNIS.

Bądźże łaskawa, a tu wracaj mi się zdrowa.


DZIEWKA.

I ty bądź łaskaw.
Tu ich koniec wzięła mowa.

  1. oświtnąć — zaświtać
  2. zarany — porankowy
  3. pożeniesz — popędzisz
  4. przyżonę — przypędzę