Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/037

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Nurkiem morze przebiegasz, a twych wod nie psuje
Woda insza, i ledwie morze bieg twoj czuje.
O co sroga, okrutna miłość się nie kusi?

I rzeka środkiem morza drogi szukać musi.
70


TITYRUS.

Już pierwsze kury piały, już i wtore pieją:
Ja tu, czekając na cię, karmię się nadzieją.
Na mnie to, czy nie słyszysz? psi waszy szczekają;
Na mnie, mniemając, że wilk, stroże wyglądają.


DAMETAS.
Daphni, niebaczny Daphni! już miesiąc zachodzi,
75

Już puł nocy minęło, już się niebo młodzi[1]
Na zorzą; jam na oczu snu jeszcze nie miała:
Cała noc świadkiem mi jest, żem na cię czekała.


TITYRUS.

Prożnoś mię pod kądzielą, matko, posadziła:

Nie będę[2]. ja jej przędła, nie będę robiła.
80

Już ciebie w moich leciech za mąż było dano,
I po mnie, Bog cię żegnaj, matko, przyjechano.


DAMETAS.

Nie po wszystko na rynek z groszem moja rada,
Nie po wszystko, bracie moj, chodzić do sąsiada,

Ani do rzemięśnika: dobrze umieć w domu
85

I piszczałkę urobić sobie, niemasz sromu.


TITYRUS.

Gąsięta mi po trawie matka paść kazała,
Wrona mi niecnotliwa dwoje z nich porwała.
O wrono niecnotliwa! ty masz teraz gody,

A ja grzbietem nieboga przypłacę tej szkody.
90


  1. młodzi się (niebo) — rumieni się
  2. będą.