Strona:Selma Lagerlöf - Tętniące serce.djvu/131

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

droga Katarzyno, by nie powątpiewać, że wszystko jest w należytym porządku.
— Ach... tak się boję! — odparła.
— Im nie wolno jeszcze mówić o wszystkiem i mnie także nie! — powiedział Jan uroczyście — Klara Gulla prosiła chłopaków, by zachowali tajemnicę, a i nam także przystoi czekać i milczeć, tak też uczynimy, Katarzyno!