Strona:Rozprawy i Sprawozdania z Posiedzeń Wydziału Historyczno-Filozoficznego Akademii Umiejętności - 1887 - Tom 19.djvu/035

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jeśli więc oprawca w tych przypadkach był sędzią samoistnym, to oczywista musiał być także samoistnym sądząc zabójców i gwałtowników. Należy więc szukać innego sposobu pogodzenia przytoczonych sprzeczności. Na czas panowania Kaźmierza W. przypada chwila, w któréj sądownictwo kasztelańskie upada. I rzeczywiście na podstawie statutów Kaźmierza W. sądząc, mało stosunkowo spraw karnych należy przed sąd kasztelański. Przedewszystkiem zaś nie można oznaczyć, kto właściwie w tym czasie sądził przestępstwa, które weszły późniéj w skład starościńskich: „quatuor articuli”, sformułowanych po raz pierwszy w Statutach Wartskich z r. 1423. Nie sądzili jeszcze w tych przypadkach starostowie, gdyż jeszcze sędziami w sprawach karnych nie byli. Nie sądzili ich téż kasztelanowie, gdyż źródła nie podają nam ani jednego przypadku, w którymby kasztelan podobną sprawę sądził. Zresztą sprawy takie, o ile wnosić możemy, i w wieku XIII pod osądzenie kasztelanów nie należały, jak to Hube w swem prawie wieku XIV (str. 190) dowiódł, (na co się zupełnie godzimy) twierdząc zarazem, że sprawy te, a mianowicie gwałty, spolia in viis, violencie, przed trybunał samego księcia należały. Gdy zaś panujący w w. XIV skupili w ręku swym rządy wszystkich prawie dzielnic Polski, przeto trudno im było zapewne w sprawach tych dość częstych sądy sprawować; dla tego téż właśnie przypuszczamy, że sprawy te w XIV wieku przedewszystkiem przed sąd oprawcy jako „iudicis maleficorum” należały. Tak bowiem zgwałcenia, najścia domu, rozboje na drogach publicznych i podpalenia były właśnie za największe „maleficia” poczytywane. Zresztą i w aktach sądowych, a mianowicie w wyżéj zacytowanéj zapisce sądu grodzkiego w Łęczycy z r. 1393 mamy widoczny dowód, że oprawca sądził sprawę o jeden z tych artykułów, t. j. o najście domu; gdy nadto zważymy, że pod ogólnem wyrażeniem przywileju z r. 1388, iż oprawca może sądzić furem proclamatum publice, nie należy poczytywać złodzieja w pojęciu dzisiejszego prawa karnego, lecz także i rozbójnika, furtum bowiem obejmuje w sobie także i poję-