Strona:Romain Rolland - Dusza Zaczarowana I.djvu/111

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


i wychodzić o różnych porach, unikać rozmów i udawać, że się nie widzą. Gdy to było niemożliwe, mówiły sobie obojętnie dzieńdobry i dobranoc, jakby nic nie zaszło. Najlojalniej byłoby i najrozsądniej rzecz wyjaśnić, ale nie chciały tego uczynić i nie mogły. Namiętność w kobiecie usuwa z widowni lojalność i rozsądek.
Namiętność Anetki stała się dla niej trucizną. Tullio, korzystając ze swej przewagi, pocałował ją w usta gwałtownie pewnego wieczora, na zakręcie drogi. Dumna dziewczyna nie broniła się, a fakt ten rozpętał w niej burzę zmysłów. Upokorzona i wściekła walczyła z nią, ale nie umiała się bronić, tem więcej, że po raz pierwszy objęła ją ta fala. Nieszczęsne są serca zbyt dobrze strzeżone. Gdy się zjawi namiętność, najczystsze jest najbezbronniejszem...
Pewnej nocy wydało się żartej bezsennością Anetce, że nie śpi, gdy tymczasem zasnęła. Widziała się w łóżku, z oczyma otwartemi, ale bez możności ruchu, jakby była związana. Wiedziała, że Sylwja udaje jeno, że śpi, a niebawem ma nadejść Tullio. Po chwili usłyszała skrzyp posadzki w kurytarzu, oraz ostrożne, skradające się kroki. Ujrzała, jak Sylwja podnosi głowę z poduszki, spuszcza nogi, wstaje i podchodzi do otwierających się właśnie drzwi. Anetka chciała też wstać,

99