Strona:Rabindranath Tagore - Pieśni ofiarne.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kiedy dziewczątkiem jeszcze była matka,
Świeżość ta tchnieniem różanego płatka
Serce jej słała, jak żywego cości,
W tkliwem milczącem misteryum miłości:
Ztamtąd tak słodka, tak pełna natchnięcia,
Żywa rozkwitła na ciałku dziecięcia.