Strona:Rabindranath Tagore - Pieśni ofiarne.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


2.

Gdy malowanki przynoszę ci, dziecię,
Ach, wtedy wiem już, zkąd mają barw tyle
I odmian tyle kwiaty i motyle,
Obłok i rosa, ziskrzona na kwiecie:
Gdy malowanki przynoszę ci, dziecię!

Kiedy ci śpiewam, a ty tańczysz, dziecię,
Ach, wtedy wiem już, zkąd taka muzyka
W gajach — i poszmer co mówi strumyka
Do serca ziemi, wszczęty w pozaświecie:
Kiedy ci śpiewam, a ty tańczysz dziecię!

Gdy ci słodycze do rąk daję, dziecię,
Ach, wtedy wiem już, zkąd kwiat ma swe miody,
Zkąd tak tajemnie owoc i jagody
Sok sączą ludziom przy skwarnem ich lecie:
Gdy ci słodycze do rąk daję, dziecię!