Strona:Poezye cz. 2 (Antoni Lange).djvu/072

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


TOPOLA.

     

Wystrzeliła ku wyżynie
I w niebiosach zda się ginie
Topola.
W złote zorze — w barwy tęczy —
W srebrne chmury skronie wieńczy
Topola.
I wpatrzona w nieba zorze
Tajemnice widzi boże
Topola.
Pełna bożej tajemnicy,
Czerpie siły z nieb krynicy
Topola.
Przeto stoi jak kolumna —
Niezachwiana — silna — dumna —
Topola.
Lecz czyż cała tkwi w eterze,
Czyli z ziemi nic nie bierze
Topola?
Nie — nad wszystkie inne drzewa
Głębiej sięga w ziemi trzewa
Topola.
I, w wyżynach kąpiąc czoło,
Naokoło widzi sioło —
Topola.