Strona:Poezye Ludwika Kondratowicza tom I-II.djvu/513

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.
    III.

    Kościół ubogi, — w ołtarzu po prostu
    W ciemnych lichtarzach cztery żółte świeczki,
    I stary obraz wiejskiego pokostu,
    Na którym Chrystus pasie swe owieczki.
    We dwóch ołtarzach, na prawo i lewo,
    Jest Matka Boska i święty Antoni;
    Anioł uklęka przed Najświętszą Dziewą,
    A patron święty ma lilię w dłoni.
    Twarz jego jasna, ale wzrok poddańczy,
    Na szorstkich rękach małe dziecię niańczy.
    Tuż przy ambonie dwa konfesyonały,
    Przy nich się mary śmiertelne stanowi,
    I w czarnych ramach obraz wypłowiały,
    Na którym Zbawca wręcza klucz Piotrowi.
    Cztery chorągwie, a każda podarta,
    U skromnych ławek utkwione na boku:
    Tam święty Michał pokonywa czarta,
    Tam święty Jerzy pastwi się na smoku,
    Wojciech odbiera palmę z rąk Anioła,
    I śmierć do tańca wszystkie stany woła.

    IV.

    Skrzypły drzwi boczne, — wioskowa gromada
    Serdecznym wzrokiem patrzy za balaski
    Wszedł stary pleban i na klęczki pada,
    Prosić u Niebios przed spowiedzią łaski;
    Przypadł do świętych Ołtarza podnóży,
    Aż głuche echo odhuknęło w sklepie.
    Wtedy pacholę, co mu do Mszy służy,
    Dziecięcym głosem Miseratur trzepie,
    I Confiteor z ust dziecinnych płynie
    Z uśmiechem w oczach, z błędami w łacinie.

    V.

    Powstał ksiądz pleban i poszedł pomału
    W nawę kościoła do konfesyonału.
    Błysła promieniem jego twarz, jak święta,