Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/192

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jak serce wiernie przyszłość, szeptało jej skrycie,
Jeszcze Hymena lampa tlała niezgaszona,
Kiedy Matka Rossyi i Dymitra żona,
W poszarpaném odzieniu w dóm Ojca wróciła.
Podeptana korona i wydarte życie.
O! Święta Przeczucia siła!.

separator poziomy