Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/193

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
DO ZŁOTA
(Żartobliwa.)
I.

O Ty! którego nie wiem w jakiem uczcić mianie;
Pierwsza sprężyno świata! wysoka istoto!
Człeka Bożku lub tyranie
O! wszechwładne złoto!
Straszna twa potęga,
Objąwszy czas i ziemię wieczności dosięga!
Okropność krajów, więzień, potrafisz osłodzić,
A najtwardszym opokóm nakazujesz rodzić!.
W każdem zdarzeniu miłem, albo nieszczęsliwém
Do każdego przemawiasz językiem właściwym.