Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„Występki twoje trwożyć ciebie nie powinny,
„Przebacza ułomnościóm Stwórca dobroczynny;
„Sroga ludzi nienawiść krwawej zemsty woła:
„A jedna łza gniew Boga ułagodzić zdoła.“

Gotujcież Aniołowie świetne palmy swoje!
Otworzcie mi wspaniałe Syonu podwoje!
Idę oglądać nieba, światłości wieczyste,
Idę dzielić roskosze Cherubinów czyste.
Osłodź mi Abelardzie opuszczenie świata!
Patrz oto z ust zdrętwiałych drzący dech ulata,
Już mię okropne śmierci otoczyły cienie,
Ach! przyidź! usty twojemi schwyć ostatnie tchnienie.
Nie — przywdziej raczej szaty kapłana na siebie,
S krzyżem: spochodnią w ręku, w najświętszej potrzebie,