Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/109

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Czem jest!.. tem pączek róży i tem wieszcza pienie,
Tem wielkie dzieła człeka — tem będzie Stworzenie.

Jak myśl obarczonego ciosy śmiertelnika,
S chwil płynących w przeszłość się szczęśliwą wymyka;
Tak ty pomna żeś wzięła swój początek w niebie,
Spiesznie świat opuściłaś mieć niegodny ciebie.
Jeśliby na nim cnoty większy blask rzuciły,
Natenczas cieniu drogi! wystąp z swej mogiły,
I w czarownem słowika daj się poznać pieniu,
W woni białej lilii, lub w wiosennem tchnieniu,
Albo się ukaż w kształcie jakiej gwiazdy jasnej,
Ach! nic-Tyś już aniołem przyjdź więc w szacie własnej.

Teraz z łona wieczności, gdy się duch twój wstrzyma,
Nad ziemią co cię miała, i co już cię nie ma;