Strona:Poezye (Odyniec).djvu/590

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PRZYPOMNIENIE.

(Z ŻUKOWSKIEGO).




Słodkie minionych dni omamienie!
Znówże mię urok otacza twój? —
Kto śpiące w sercu zbudził wspomnienie?
Kto skrzepłych marzeń ożywił rój? —

Wionęły w duszę dźwięki znajome,
Zabłysnął duszy znajomy wzrok:
I znów przedemną stoi widome,
Co już przeszłości zaciągał mrok.

O! święte Niegdyś! gościu mój miły!
Próżno chcesz znowu w piersi méj tchnąć.
Mogęż Nadzieję wskrzesić z mogiły,
Mogęż rzec temu, co było: „bądź!“?

Mogęż przyoblec w świeżość rozwicia
Zwiędły mych uczuć, marzeń mych kwiat,
Lub widną nagość szkieletu życia
Zakryć znów rąbkiem tęczowych szat? —