Strona:Poezye (Odyniec).djvu/568

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jemu brzęczą pszczołki,
Po nad drzew wierzchołki;
Jemu gwiazdy grają;
Jego wyznawają,
Na strónach i głosach,
Ludzie, a w Niebiosach,
Na wieki weseli,
Śpiewają Anieli.

Owóż ci Anieli,
Gdy będą widzieli,
Że i ty tak z niemi
Modlisz się na ziemi,
Wszyscy się za ciebie
Pomodlą na Niebie,
Z Świętą Cecylią.
Aniół–Stróż, z lilią,
Przy twym fortepianie
Niewidomy stanie,
I tak, w Imię Boże,
Uczyć się pomoże,
Że z strón twoich echa,
Da Bóg, będzie brzmiała:
Rodzicom pociecha,
Panu Bogu chwała.

1851.