Strona:Poezye (Odyniec).djvu/564

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DO ALEKSANDRY KURNATOWSKIEJ.




Wohl ist mir, dass ich dich nicht verkannt
Das ich gleich dich in der ersten Stunde.
Ganz den Herzensausdruck in dem Munde
Dich ein wahres–gutes Kind genannt.
Göethe


Widziałem ciebie w taneczném kole,
Uśmiech na ustach, radość na czole;
Wzrok twój był śmiały, ale łagodny,
Ruch twój był wdzięczny, ale swobodny.
Znać, że ci wewnątrz żadna z trosk życia
Nie psuła miłéj chwili użycia;
Znać, że ci nie szło, by oczy ściągać,
By swym tryumfem drugim urągać.
Bujałaś w tańcu, jak przed pogodą
Ptaszek w powietrzu, rybka pod wodą.
Ścigałem ciebie pomiędzy gronem
Okiem i sercem rozweseloném,
I pomyślałem: to jest dziecinna
Swoboda myśli, dusza niewinna.

Słyszałem ciebie w wielu rozmowach,
Zawsze myśl szczera była w twych słowach.