Strona:Poezye (Odyniec).djvu/559

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


LUCIA.




Na licu krasa róży dziewiczéj,
W błękitach oczu gwiazdy uczucia,
W ustach anielskiéj uśmiech słodyczy.
To Lucia!

Myśl — cichy, jasny wiosny poranek,
Rozkwit nadziei, tęskność przeczucia.
Dusza — gołąbek; serce — baranek.
To Lucia!

I kto wié nawet, Aniołki w Niebie,
Czy nie naszego tonem współczucia,
Wskazując na nią, mówią do siebie:
„To Lucia!“