Strona:Poezye (Odyniec).djvu/548

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Są duchy, lecz śmiertelne nie dójrzy ich oko! —
Nie ujrzała dziewica; westchnęła głęboko,
Wzniosła ręce, i łzami nowemi zalana,
Jak wprzód, znów na mogile padła na kolana.

1827.