Strona:Poezye (Odyniec).djvu/494

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DO TEODORA TRIPLINA.

(Autora wielu Podróży za granicą, jadącego przez Wilno na zwiedzenie Litwy).




Witaj gościu naszéj ziemi,
Witaj między braćmi twemi,
Witaj śród Jagiełłów grodu!

Ty, któremu Bóg przeznaczył,
Być snać jak okiem narodu,
By niém przejrzał i obaczył
W sercu obcych ziem i ludów,
Śród natury, sztuki cudów,
Źródła ich cnót i zepsucia:
I sam w sobie, obok innych,
Poznał własny skarb uczucia,
Świętość własnych cnót rodzinnych,
Co nie znając, nieobacznie
Poniewierał; lecz gdy zacznie
Znać i cenić: w nich odkryje
To, czém żył — i czém ożyje.

A więc, mistrzu, kończ twe dzieło!
I co serce twe pojęło