Strona:Poezye (Odyniec).djvu/317

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


O! i rękojmię szczęścia tam! — Bo kto z takiemi
Zlał się sercem i duchem: czyż Ojciec Litości,
Każąc go takim ludziom pożegnać na ziemi,
Innymby duchom kazał spotkać go w wieczności? —

Przyjacielu mój! bracie! wierzę w to, a przecie,
O! przebacz mi! że siebie, a nie ciebie płaczę! —
Jam to cię z niemi poznał i zbliżył na świecie,
A już i ich, jak ciebie, wiém, że nie obaczę. —

1833.