Strona:Poezye (Odyniec).djvu/297

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Bo choćby wszystko Bóg zdał na trafunek,
W tym jednym razie — On źródło litości,
On Ojciec — Onby przybył na ratunek,
I traf odtrącił siłą Wszechmocności! —

Ale, o! Panie! jakże snać wysoki
Jest cel u Ciebie ludzi przeznaczenia,
Iż, by go doszli. Twe święte wyroki
Iść im tu każą przez takie cierpienia!

A łzy, co płyną na dziatek mogiły,
Łzy rodzicielskich żalów i miłości,
Któż zliczy, ile twardych serc skruszyły,
Ile od ziemi wzniosły ku wieczności?

I jak na ziemi własna Pańska droga
Krwią młodziankową znaczy swój początek:
Tak, kto wié, w drodze Ludzkości do Boga,
Jakie znaczenie ma śmierć niewiniątek?

1845.