Strona:Poezye (Odyniec).djvu/258

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Nimem cię wybrał, przez wieki na Niebie
„Chroniłem dary, com ci dał dla ziemi. —
„Mów więc! — jak one użyte przez ciebie?
„Coś zrobił przez nie? — i coś zrobił z niemi? —

„Azaś nie przeniósł oklasków słuchaczy,
„Nad chwałę Moich duchów nieśmiertelnych?
„Chwili, nad wieczność? — Czegoś słuchał raczéj,
„Czy woli Mojéj, czy pokus piekielnych? —

„Wieszcza na ziemi cel — zbliżać nawzajem
„Mnie z swym narodem, i swój naród ze Mną.
„A ty? Czyś myślał o Mnie, i nad krajem?
„Coś kochał więcéj nad twą chwałę ziemną?
„Mów!“ —
A wieszcz: „Panie! miéj litość nademną!“ —

Wtém chóry Aniołów, głosami zgodnemi,
Zabrzmiały z jasności potoków:
„O! przepuść mu, Panie! On syn swojéj ziemi!
„Izrael ma tylko Proroków!“
1859.