Strona:Poeci angielscy (Wybór poezyi).djvu/353

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Lepiej było-ć umrzeć przed tem,
lub bym ja-ć zgotował skon! —

Lepiej było nam obojgu
w cichy uścisk ręce spleść
I tak skończyć, bok przy boku,
niż to życie hańby wieść! —

Klątwa prawom, które grzeszą
przeciw sile młodych lat!
Klątwa kłamstwom towarzyskim,
co nam tłumią prawdy świat!

Klątwa formom, co natury
odpychają świętą dłoń,
Klątwa złotu, co ozłaca
przypłaszczoną głupca skroń!

Kląć mam prawo, bo nikogo
nie kochałbym — mówięć sam —
Tak, jak ciebie — Bóg to widzi, —
gdyby nie twój niecny kłam!

Ale kochać to, co gorzki
dało owoc, wszak to szał!
Wyrwę ja to sobie z łona,
choćbym serce wyrwać miał!

O nie! nigdy! choćby z lat mych
tak się długi łańcuch splótł,
Jak u wrony, co niejedną
wodzi zimę wroni płód.