Strona:Podróże Gulliwera T. 2.djvu/117

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ście oblizania prochu z podnóżka Jego Królewskiej Mości. Taki jest styl dworski tego kraju, i to nie jest bynajmniej formalnością tylko; bo gdy dwa dni po mojem przybyciu, przypuszczony zostałem do audyencyi, rozkazano mi czołgać się na brzuchu i oblizać proch z podłogi zbliżając się do tronu: jednakże przez wzgląd że byłem cudzoziemcem, byli tak łaskawi oczyścić pierwej podłogę, ażeby mi proch nie tak mocno dokuczał. Była to nadzwyczajna łaska, której nawet najznakomitsze i najpierwszej rangi osoby nie doświadczają i często nawet zostawiają umyślnie podłogę nieczystą

Podróże Gulliwera T. 2 str 117.png